Zapraszamy w środę, 14 maja o godz. 20.00 do karczmy brackiej na koncert zespołów Woody Alien i Ed Wood Wstęp 6zł. Bilety do nabycia w Karczmie. Ewentualne rezerwacje - na mejla.
Last.fm
Karczma Bracka

czwartek, 3 kwietnia 2008
Woody Alien & Ed Wood w Karczmie Brackiej
Autor:
artofcourse
o
13:05
3
komentarze
Etykiety: ed wood, karczma bracka, koncert, pink punk, woody alien
niedziela, 17 lutego 2008
Rockowe Walentynki by Klama

czyli miłość ci wszystko wybaczy ...
16 lutego 2008 godz. 18:00, KINO, wstęp wolny
Zagrały:
zgon
pandemia sistema
k=i=w=i
hug me mum
hope
Więcej zdjęć.
Autor:
artofcourse
o
14:55
0
komentarze
Etykiety: archiwum, hope, hug me mum, k=i=w=i, klama, koncert, pandemia sistema, rockowe walentynki, zgon
niedziela, 16 grudnia 2007
FUCK THIS AND FUCK THAT, czyli MAKE MY (Birth)DAY, PUNK! cd.
Houdini zagrał. Pan Ed się dziwił, że można grać na perkusji używając właściwie jedynie werbla (ukłony dla Marcina) Było pysznie! Jubilat Jarosław zadowolon.
Fory.
sobota, 1 grudnia 2007
FUCK THIS AND FUCK THAT, czyli MAKE MY (Birth)DAY, PUNK!

Zapraszamy na kolejny event firmowany marką alternative :) 15 grudnia 2007 o godz. 19.30 w Karczmie Brackiej zagra zespół Houdini związany z PinkPunk.
Kolega Jarosław kończy lat trzydzieści więc jest okazja by trochę pohałasować. Będzie miło (czyli jak zwykle) I miejmy nadzieję, że tym razem kolega Jarosław focha nie strzeli i nie zmyje się do chaty po godzinie ;)
Info ze strony PP: Houdini - Tercet ezoteryczny, powstały 40 km od miasta portowego na S i 174 km od miasta na P. Trudny do sklasyfikowania gatunek muzyki rozrywkowej zaskakujących połączeń stylistycznych. Począwszy od blues po country, indie, noise rock, po hałaśliwe free w rodzaju Cpt. Beefheart. Houdini istnieje od 2004 roku. Aktualnie miksuje swój pierwszy materiał nagrany w SCKu (inż. Jacek Buczma), który najprawdopodobniej ujrzy poświatę na wiosnę. Houdini koncertował z Plum, Woody Alien. W przyszłości najprawdopodobniej się rozwiąże.
last eventu: http://www.lastfm.pl/event/434526 proszę się dopisywać :)
niedziela, 25 listopada 2007
Julia Marcell zagrała we Wronkach.

"Wielkie dzięki dla wszystkich, którzy przyszli na nasze koncerty podczas jesiennej mini-trasy. Bawiliśmy się świetnie!" pisze Julia na swojej stronie internetowej. Na koncertowym blogu artystki przeczytać można wiele ciepłych słów pod naszym adresem, od siebie dodam, że dla organizatora nie może być lepszej nagrody :)
Kilka zdjęć i podziękowań: dla Lucy i Adama, Szymona i Romki, Bartosza, Pawła, Damiana, Ingi i Pawła, Artura, Grzesia, Bartka, Violetty, Radka, Karoli. Dzięki!!!
Zachęcam do komentowania eventu na forum oraz laście.
Autor:
artofcourse
o
17:32
0
komentarze
Etykiety: archiwum, Julia Marcell, koncert
środa, 31 października 2007
Julia Marcell we Wronkach!

24 listopada 2007 o godzinie 20.00, w kinie zagra Julia Marcell z kwartetem smyczkowym.
Bilety 5zł w sprzedaży od 12 listopada 2007r. w WOK-u przy ul. Poznańskiej 59 i w Karczmie Brackiej przy ul. Nowej 1.
Julia Marcell - Wokalistka i kompozytorka, która tworzy i wykonuje kameralną muzykę, opartą o melodyjne wokale i osobiste teksty. Instrumentalną podstawą utworów jest pianino, aranżacje często wzbogacane są o partie smyczków. W warstwie stylu utwory wymykają się jednoznacznej klasyfikacji - czasem słychać w nich echa rocka, folku, czasem kabaretu/musicalu, a czasem muzyki klasycznej. Liczne zabawy z formą i tekstem nie sprawiają jednak, że jest to muzyka trudna w odbiorze - są to z reguły proste, melodyjne piosenki, często bardzo różne stylistycznie. Wszystkie jednak łączy jakiś podskórny smutek i niepokój zaplątujący się we fragmenty tekstu czy melodii, nawet jeśli podstawą pomysłu jest żart, czy zabawa konwencją.
Julia od ponad 10 lat komponuje utwory, do których teksty pisze zawsze w języku angielskim. "Odkąd tylko pamiętam, zawsze słuchałam anglojęzycznych piosenek" mówi. "W polskich drażnił mnie wychodzący na pierwszy plan tekst, a ja lubiłam ze strzępów zrozumianych słów dopowiadać sobie sama o czym jest dany utwór. Kiedy już poznałam język na tyle, by rozumieć słowa, zakochałam się w jego melodyce i stylu prowadzenia opowieści." Inspiruje ją, jak twierdzi, wszystko, czego kiedykolwiek słuchała, to, czego słucha teraz i to, co usłyszy jutro.
Instrumentalnie wspiera Julię kwartet smyczkowy w składzie: Anna Caban i Adam Bruderek na skrzypcach, Anna Prokopczuk na altówce i Patrycja Taradejna na wiolonczeli.
Na początku 2007 ukazała się epka z pięcioma nagraniami zatytułowana "Storm", która dzięki internetowi zdobyła grono słuchaczy rozsiane po całym świecie. 5 października 2007 Julia została dziewiątym artystą, który za pomocą serwisu SellaBand zdobył $50.000 na nagranie płyty. Dzięki inwestorom i fanom muzyki z całego świata możemy spodziewać się pierwszego, długogrającego krążka w przeciągu kilku miesięcy. Płyta ta będzie dostępna w internecie jak i w europejskich sklepach. Nagrań Julii można wysłuchać na stronie internetowej http://www.juliamarcell.com oraz na koncertach.
strona last.fm koncertu
Autor:
artofcourse
o
08:01
0
komentarze
Etykiety: archiwum, Julia Marcell, koncert
piątek, 19 października 2007
Po
Po koncercie. Parę komentarzy z forum:
Wrażenia. Zgon ok! Ale 2 koncerciki chłopców z Francji pozamiatały. Było cudownie szczególnie, w czasie "składania sprzętu" - dziwne ze pały się nie pojawiły...? Więcej, więcej, więcej!! Meeeeeeeeeeeeega koncert! Głuchy trochę. Dziękuję sprawcom.
Vive la France!
Jestem w pozytywnym szoku :)
Magia, magia..
Panowie pozamiatali wczoraj!!!!! :):):):):):) brawa dla organizatorów!!!!!
Jestem w transie do teraz, ruszam głową i niesamowite nowe dźwięki w głowie. Klimat był świetny
Generalnie to dawno albo i wcale nie było mi tak dobrze. Orgazm. Pozdrawiam i wam gratuluje.
No fajnie, fajnie, niech skromność wypowiedzi będzie wyrazem szacunku :P
Zabawny bassman z adhd :)
Jak na wronieckie realia przerosło to moje oczekiwania :) za co thnx :D
Puma świetnie :) co do reszty trudno jest mi się wypowiadać ....
Momentami unosiłem się nad podlogą.
Nadal jestem w szoku.
Mam nadzieję, że będzie więcej takich koncertów, bo wczorajszy tchnął we mnie trochę życia, no i klimat był niesamowity, że aż słów i tchu mi brak, nooo łaaadnie :)
Foty
Autor:
artofcourse
o
11:11
0
komentarze
Etykiety: archiwum, koncert, l`homme puma, zgon


